ZŁAP AFORYZM NA LITERĘ O

 


AUTOR: WOJCIECH WIERCIOCH


·   Ostatni cymbał może grać pierwsze skrzypce.

·   Ostrożność: nieśmiała chytrość.

·   Oszczędzał czas – ale nie potrafił go dobrze zainwestować.

·   Oszust. Z kamienną twarzą zasiadał do gry w pokera... I grał! Na flecie.

·   Ośrodki opiniotwórcze – nie te, które mają dużo do powiedzenia, lecz takie, co mają dużo do zapłacenia.

·   Oświecenie. Nie należy poszukiwać wolnomyślicieli w gronie tych, którzy wolno myślą...

·   Otwarte ręce są często (z przyczyn oczywistych) puste.

·   Otwarty umysł? Ale przez kogo? I za ile? I po co?

·   Otwieram się, by nauczyć się szczelnych zamknięć. Chcę pokochać świat, by go pokonać; dlatego muszę się nauczyć nienawiści do wszystkiego, co żyje i co umarło. Dopiero ośmieszenie modelu może wyzwolić, wywołać i utrwalić jego obraz: kopie w ulotnym materiale duchowości.

·   Owocność nasion nie zawsze jest winą wina.

·   Owocność nasion polega na zgniłym owocu.

·   Ożywiam kominek martwą gazetą, której jeszcze nie przeczytałem. Z plecaka wyjmuję pusty zeszyt – mojego przyjaciela.

·   Oryginalność bywa bezrefleksyjnie powielana.

·   Osły nie tylko decydują, ale i denuncjują, nie tylko oceniają, lecz i działają, nie tylko ryczą, ale i kopią. 

·   O faktach się nie dyskutuje. Fakt to tylko skrystalizowana opinia, będąca efektem dyskusji. Po co więc dyskutować o dyskusji? Po co mnożyć byty ponad konieczność?

·   O kontaktach z nadmiernie komunikatywnymi głupcami: w zakresie rzeczy zbytecznych należy robić i mówić tylko to, co niezbędne.

·   O wartości człowieka nie można niczego wnosić z tego, czego on nie robi – jeśli nie uwzględni się tego, czego robić nie potrafi, a czego nie chce.


Komentarze