Rozmawiał z nami Mirosław Haładyj z Głosu24. Tutaj przeczytacie całość:😀
Lepszy niż Leonardo da Vinci. Małżeństwo z Krakowa odsłania nieznane oblicze polskiego astronoma
Rozmawiał z nami Mirosław Haładyj z Głosu24. Tutaj przeczytacie całość:😀
Lepszy niż Leonardo da Vinci. Małżeństwo z Krakowa odsłania nieznane oblicze polskiego astronoma
WOJCIECH WIERCIOCH - AFORYZMY - "WYBUCHOWA CISZA"
Jeśli macie czas i ochotę, ogarnijcie kolejne aforyzmy Wojtka 😁
Bank pożyczy ci
pieniądze, gdy będzie pewien, że ich nie potrzebujesz.
Bardzo cenię
zdrowie. Jako lekarz najchętniej przyjmuję więc zdrowych pacjentów, zwłaszcza pacjentki.
Bądź
umiarkowany: jeden rodzaj szaleństw równoważ szaleństwami przeciwnymi.
Bądź
właściwą stroną właściwego medalu: dotykaj najwłaściwszej piersi.
Bessa. Święty Mikołaj
daje... słowo honoru.
Bez
serc, bez ducha – to dawcy przeszczepów.
Bezbłędny jest
tylko ten, kto nic nie robi lub robi tak wiele, że nikt nie ma odwagi wytykać
mu błędów.
Bezdroża
bywają drogą. Na skróty.
Bezmiar jest
jednostką miary... Absolutu.
Bezpłodne
umysły rodzą potoki słów; woda się leje, a ryby głosu nie mają...
Bezpodstawny
zarzut to często – bez wątpienia – reakcja na bezpodstawne podejrzenie, które
jest efektem bezpodstawnych (bez wyjątku) pretensji.
Bezradność jest
oczekiwaniem na absurd, który powinien nas zbawić.
Bezsilność – żeby
znieść samą siebie – wymaga wielkiej siły...
Bezstronni
to najczęściej ci zdezorientowani.
Bezstronność jest
cechą człowieka bez twarzy.
Będziemy oryginalni,
jeśli nie ulegniemy nakazom mody na oryginalność.
Biały
kruk białemu krukowi oka nie wykole. A zajmie jego miejsce na rynku.
Bicie
kobiety kwiatem bywa pracochłonne. Ale bywają mężczyźni pracowici.
Bił
się z myślami – i zabił wszystkie.
Biurokracja. Urząd
urządzi cię. I urządzi się.
Błazen nie
powinien pajacować.
Błazen, który
zawsze bywa wesoły, jest tylko pajacem. Smutek jest nawozem (pod wozem)
śmiechu...
Błądzić
jest rzeczą ludzką. Żeby więc udowodnić, że naprawdę jesteś człowiekiem, musisz
uporczywie trwać w permanentnym błędzie.
Błądzić jest rzeczą ludzką; stwarzać błądzących jest rzeczą boską.
Błędny rycerz gra
w błędne koło fortuny, a słońcem jest mu błędny ognik.
Błędy
bliźniego dają nam doświadczenie: ale są albo lekcją, albo nauczką (ale i
nauczka może być lekcją, gdy jest pilnie odrabiana).
Błędy
trzeba tłumaczyć... Na języki obce: tak obce, że niewytłumaczalne.
Błędy uczą rozumu
(rozumnych) lub nowych sposobów popełniania błędów (błędnych rycerzy).
Błękitna krew będzie
krążyć w twoich żyłach, gdy zaczniesz pić ze źródła granatowego nieba.
Błogosławieni
ubodzy duchem. Albowiem nigdy nie doświadczą męki tworzenia.
Bobkowego
liścia nie zastąpi nawet kwiat lotosu.
Bogactwo słownika
jest bogactwem intelektu. Dlatego lepiej jest poznawać nowe pojęcia własnego
języka niż te same słówka w różnych językach.
Bogactwo
słów nie zawsze idzie w parze z bogactwem myśli i ubóstwem...
Bohomaz: piękny
autoportret brzydkiego geniusza.
Bóg
dał, ksiądz wziął. Równowaga biologiczno-socjologiczna.
Bóg jest największą słodyczą.
Zawsze wybiera dla nas najsłodsze trucizny.
Bóg jest prawdą,
która wygląda jak kłamstwo lub halucynacja.
Bóg
kocha biednych, ale pomaga bogatym. Tak jak kobiety: biednym szczerze
współczują, ale wychodzą za bogatych.
Bóg pomaga tym,
którzy sami sobie przeszkadzają (uprawiają ascezę)...
Bóg spełnia nasze prośby, ale
diabeł spełnia je żarliwiej, czyniąc z nich karykatury naszych potrzeb.
Bóg: albo jest
irracjonalny (nie mieści się w granicach ludzkiego rozumu) – albo jest
racjonalny... Ale wówczas przestaje być Bogiem: staje się absolutem,
abstrakcyjnym bożkiem, urojeniem... Dlatego język mistyki zawiera treści
paradoksalne i posługuje się formą aforyzmu.
Bóg:
stwórca rzeczywistości. Artysta: twórca nadrealności.
Ból
pisze wiersze! Ale radość musi je potem (z potem) poprawiać...
Ból poznania jest
zwykle niezwykłym bólem fantomowym.
Brak asertywności.
Wahający się – przegrywa na własne życzenie. Zdecydowany – zostaje
pokonany przez zdecydowanych przeciwników lub wahających się sprzymierzeńców.
Brak
choroby będzie chorobą dopiero wtedy, gdy się zarazimy od kogoś, kto jest
zdrowy jak ryba; a nie jak człowiek.
Brak
poczucia humoru niektórzy kompensują poczuciem honoru.
Brak
podpisu nie stanowi alibi – może bowiem świadczyć o wyjątkowo złych zamiarach.
Ale i podpis nie zawsze jest popisem.
Brak
wiadomości – to dobra wiadomość. Ale tylko dla tych, którzy stracili nadzieję –
i nie oczekują już żadnych nowin.
Brak wiadomości to zła wiadomość – dla dziennikarza i grabarza...
Brak
zdecydowania w odniesieniu do własnego niezdecydowania bywa symptomem silnej
osobowości?
Braki też mogą być
wybrakowane. Tak zaczyna się mądrość lub szaleństwo.
Broń chemiczna:
kwaśna mina, zasady dewotek, sole ziemi obiecanej...
Brydż surrealny:
małżeństwo gra z lustrem. Licytuje lustrzane odbicie (się) teściowej.
Budowanie
zamków na lodzie – budujący przykład dla zbudowanych przez mass media.
Burza mózgów nie
powinna wywoływać wstrząsu mózgu.
Był
czarnym koniem na imprezie literackiej. Wypromowano go. Ale i tak mass-mediom
nie udało się z niego zrobić pegaza.
Dziś prym wiedzie pierwsza litera alfabetu ✋
Abstynent nie pije, ale potrafi nawarzyć piwa.
Abstynent:
asceta lub eks-hulaka. Nie należy tego, który nie chce, porównywać z tym, który
nie może.
Absurd
wiary: cud nie zawsze jest cudowny, a nadzieja bywa beznadziejnie naiwna.
Aby mieć coś sensownego do
powiedzenia, trzeba wpierw zastanowić się nad sensem słowa „po-wiedzieć”.
Aby polemizować z czyimś stanowiskiem, trzeba mieć własne. By
wyrobić sobie własne stanowisko, należy przeciwstawić się obcej myśli w
bezkompromisowej polemice.
Aforysta – jak pianista – powinien ćwiczyć
codziennie choćby jeden mały, niepozorny... pasażyk.
Aforysta powinien ostrzem paradoksu przebijać zimne
serca czytelników.
Aforysta powinien oszczędzać słowa;
ale jeśli chodzi o myśli – powinien być rozrzutny.
Aforysta: alchemik przemieniający
czarne myśli w złote myśli (poprzez stawianie czarnego na białych plamach
historii).
Aforysta: kąkol w zbożu poezji. Zachwaszcza i zdobi pole.
Aforysta: sfinks, który pożera siebie.
Aforysta: sprinter literatury.
Aforystyka: zbiór drobiazgów,
który nie jest drobiazgiem – jak sklep jubilerski.
Aforyzm – jak kciuk – sprawdza puls chorych wydarzeń.
Aforyzm jest antytezą autora i świata,
świadomości i wiadomości, bytu i zbytu, literatury i faktów, myśli i zmyśleń,
uczuć i przeczuć.
Aforyzm jest drogowskazem, ale niektórzy
domagają się, by był drogą...
Aforyzm jest iskrą zapłonową: nie
zapali kogoś, kto nie ma oleju (napędowo-popędowego) w głowie.
Aforyzm jest jak preparat
histologiczny: musi być niesłychanie „cienki”, by móc dostrzec pod mikroskopem
strukturę tkanki. Ale również musi być odpowiednio zabarwiony (przykładowo: paradoksem,
sarkazmem, ironią) – by móc dostrzec różne organella komórkowe.
Aforyzm jest ostatnim ogniwem
łańcucha, do którego przywiązany jest wściekły pies: ogranicza więc wolność
psa, ale zapewnia bezpieczeństwo kotu.
Aforyzm jest papierkiem
lakmusowym alchemii słowa.
Aforyzm jest spełnieniem miłości niedobranych
słów, wypełnieniem pragnienia oddzielonych myśli, dopełnieniem pustki
połączonych pragnień.
Aforyzm jest tajemniczym
cieniem, rzucanym przez zakwitającą gorycz.
Aforyzm jest ziarnem. By mógł przynieść
obfity plon – potrzebuje gnoju. Nie martwię się więc, że wokół... tylu
gówniarzy.
Aforyzm opiera się na antytezie.
Ale najpierw autor musi zdobyć tezę. Synteza jest już w gestii czytelnika.
Analizę zostawcie krytykom.
Aforyzm powinien prowokować do myślenia, ale nie
jest w stanie go zastąpić. Fraszka powinna budzić śmiech, ale nie może usypiać
łez.
Aforyzm
to nie rzeka – to wodospad: piękny, niszczący, głośny, inspirujący.
Aforyzm to upośledzony lub
grzeszny gatunek literacki. Gdy wysyłam bowiem moje aforyzmy, najczęściej otrzymuję
odpowiedź: „Z zasady nie drukujemy aforyzmów”. Ale jaka to jest zasada?
Wodolejstwo!
Aforyzm: błyskotliwe uzasadnienie
banalnej prawdy.
Aforyzm: esej w pigułce.
Aforyzm: proszek do prania mózgu.
Aforyzm: slogan propagandowy stosowany w
kampanii filozoficznej.
Aforyzmy nie mogą być pokarmem, ale
mogą być lekarstwem.
Aforyzmy: dzieci, efekty (specjalne) stosunków
erotyczno-lingwistycznych pomiędzy słowami.
Aforyzmy:
odpadki (po)myśli. Pomyślne klęski.
Aforyzmy: prawdziwe kwiaty
bolesnego świata. Aforysta: ogrodnik czy psychiatra?
Akt
skończyć się może aktem oskarżenia. Wyrokiem może być wyrocznia.
Aktor
powinien kochać tylko tę aktorkę, wobec której gra rolę amanta.
Aktywistka.
„Tę panią zawsze porywa oddolna inicjatywa” – napisał umysł ścisły. I uściślił:
„Kobiety psują się od dołu”.
Akwarium
jest dla złotej rybki więzieniem i jedyną szansą przetrwania.
Alchemia:
żądza złota. Chemia: żądza papieru.
Alkohol
konserwuje... alkoholizm.
Alkoholik:
pijak, dla którego picie nie jest już przyjemnością – jest obowiązkiem... pozamałżeńskim.
Alternatywa.
Kto nie pracuje, ten nie je. Kto pracuje, ten je – i umiera przedwcześnie: albo
z przepracowania, albo z przejedzenia.
Aluzja:
poroniony realizm, niedoszła rzeczywistość, niedonoszone słowa...
Aluzje bywają wielorakie: delikatne (często
nieskuteczne); przejrzyste (często zbyt skuteczne); grubiańskie (przestają być
aluzją, stając się iluzją).
Amant
niecierpliwy jest złym amantem; natomiast cierpliwy – w ogóle nie jest amantem
(choć bywa fantem w grze miłosnej).
Ambicja: aktywna forma nadziei.
Analizowanie kobiety: reductio ad absurdum
– czyli redukowanie jej stroju i nastroju...
Anarchizm:
patos nienawiści do tradycji, mało twórczy stosunek do przeszłości. Mechaniczny
bunt nie rodzi nowych wartości.
Anatomia
– dziedzina nauki dla młodych, zdolnych, nieśmiałych erotomanów.
Angelologia.
Nie sztuka być aniołem, gdy jest się osobnikiem bezpłciowym – stwierdził pewien
pedał... roweru górskiego, który zakochał się w hulajnodze.
Anioł
nie upada, bo upadły... już nie jest aniołem.
Ankieta.
Jak spędzam wolny czas? Ja nigdy nie spędzam czasu (bo przepędzam nudę).
Antropologia. Człowiek jest istotą rozdartą i
rozdzierającą, a kobieta nawet – rozdzierającą się...
Apartament
też może być przytułkiem (na przykład od słowa „przytulać się”)...
Apatia: stosunek do stosunku po stosunku.
Apogeum dokonań: genialnie
opisać absolutny brak dokonań.
Apokryf: dzieło ucznia, który nie stał się
mistrzem (na przykład słowa); dzieło ignorowane przez wpływowych apostołów.
Apoteoza:
marzenie Ikara, wspomnienie Dedala. Lub na odwrót...
Argumenty są słabe, gdy się ich nie wzmocni
pozorami – na przykład uśmiechem.
Arszenik:
trucizna lub lekarstwo (to zależy od punktu widzenia).
Artykuł
wstępny nie jest artykułem pierwszej potrzeby, choć często jest środkiem
pierwszej pomocy...
Artysta musi ćwiczyć swoją wolność
w więzieniu formy.
Artysta
tworzy siebie (dzieło – tylko przy okazji). Pisanie książki jest próbą
kształtowania własnej przyszłości. Henryk Elzenberg: „Gotowe dzieło kształtuje
realne życie późniejsze, wyznacza mu tok i kierunek”. Nierealność modeluje
realność. Oto realizm idealizmu.
Artyzm
to posąg stojący na cokole rzemiosła – nie ma tu więc sprzeczności, a tylko
porządek rzeczy (hierarchia bytów i czynów). Basho, mistrz haiku, pisał: „Nauczcie
się dobrze reguł, a potem zapomnijcie o nich”.
Arystokrato, korzenie wszystkich
drzew genealogicznych sięgają dna (kwasu dezoksyrybonukleinowego).
Asceza
jest wstępem (środkiem) do ekstazy. Ekstaza bez udręki może być jedynie iluzją
lub omamem.
Asceza: przyjemność
nieprzyjemności.
Aspiracje.
Im wyżej postawisz poprzeczkę, tym wyżej podskoczysz i mocniej się
potłuczesz... Ale bez ambicji niczego nie osiągniesz.
Aspiracje. Podnieś sobie poprzeczkę. Przechodząc
pod nią, nie będziesz się musiał schylać.
Astma
– atak duszności. Ekonomia – atak bezduszności.
Atena
nie mieszka w Atenach: z głowy Zeusa wskoczyła w nasze czaszki.
Autopromocja.
Wystrzegaj się zapomnienia i ostracyzmu. Ale im skuteczniej wystrzegasz się
zapomnienia, stosując agresywne metody autoreklamy, tym łatwiej możesz stać się
przedmiotem (antypodmiotem) ostracyzmu.
Autopromocja: promocja męskości za
pomocą auta.
Autor dzieł poczytnych nie musi
być poczytalny.
Autor musi być w swoim dziele
nie tylko bogiem (obecny-nie-widzialny), lecz również szatanem (musi kusić do
tego dzieła).
Autor
natchniony przekonuje: „Lepszy szacunek niż wielkie bogactwo”. Ale jak w
dzisiejszych czasach zdobyć szacunek bez bogactwa? – zapytuje autor
doświadczony.
Autorytety
muszą imponować. Dlatego ignorancję pseudoautorytetów trzeba ignorować.
Imponując...
Awans to tylko nowa forma degradacji – upadku w próżnię i
próżność.
🔊🔊🔊🔊🔊
Zapraszamy na nasz kanał YouTube:
https://www.youtube.com/@WIERCIOCHOWIE
Zdjęcie kostek z alfabetem: zmodyfikowany obraz autorstwa Freepik
AUTORZY POWIEŚCI O CHOPINIE: JOLANTA SZYMSKA-WIERCIOCH & WOJCIECH WIERCIOCH AUTORKA RECENZJI: ANNA STASIUK „Zaklinacz dźwięków. Powie...