TROCHĘ NORWIDA
Myśli Cypriana Kamila Norwida
Wybór: Wojciech Wiercioch
...można
mieć w tym naszym świecie adoratorów, admiratorów, wspólników, znajomych. Ale –
nad brakiem kochanków, przyjaciół, braci, współwyznawców, współtowarzyszy –
każde czyste oko i szczere serce, jeśli nie wstydzi się mieć jeszcze trochę
męstwa prawdy, zapłacze.
Źle,
źle zawsze i wszędzie,
Ta
nić czarna się przędzie:
Ona
za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w
każdym oddechu,
Ona w
każdym uśmiechu,
Ona
we łzach, w modlitwie i w hymnie...
Jak
mało rzeczy pewnych jest na ziemi:
Na
każdę słodycz można rzucić prochy,
Na
boleść trudniej – lecz się złączy z niemi,
Obiedwie
córy z jednejże macochy,
I
obie ku nam lecą z uściśnieniem,
Jak pokrewieństwo – czym? – niezrozumieniem.
Kocham kobietę, której wspomnienie jest mi silniejszym uczuciem niż miłość, przyjaźń i obecność realna drugich, a kocham dlatego, że to jest kochać.
Na to jest życie, by je wyżyć, lecz nie na to, by użyć.
Przesąd i zabobonność jest to egoizm wyobraźni: odnoszenie do siebie, co się w zewnętrznym świecie staje – tylko to jedna szkoda, że definicja nie jest jeszcze przekonaniem i sądem. Ale przesąd, czyli, jak powiedziałem, ten egoizm-fantazji, to za sobą mieć może, że jest jednym z dowodów indywidualnej naszej nieśmiertelności.
...oto nad przepaścią-siebie-samego się wstrzymałem – trzeba tak długiego, tak martwego, tak nieprzerwanego odosobnienia, w jakim żyję, żeby już przyjść do takich rezultatów. A trzeba będzie (czego rad bym) filozoficznej spokojności, żeby jeszcze i przepaść tę przestąpić...
Człowiek traci odwagę, wiele uderzeń naraz zniósłszy.
Człowiek jest nicość!
Przechodziłem niezwykłe koleje i trudy nie znane ludziom i, nie oparty o nic krom prawdy, ile zasługuję na nią życiem, mogę często widzieć jasność rzeczy. Otóż widzę, że ilekolwiek zdarzyło mi się przyjaźnie widzieć kobiet, to o tyle tylko i tak tylko, ile odpromieniały mi słowem, życiem, stosunkiem, sprzecznością nawet, jedną i jedyną.
O sobie pisać nie śmiem – jestem więcej niż samotny – więcej niż chory, bo stargany zupełnie – więcej niż...
...praca, epoka, myśl, nauczyły mię skąpstwa w mowie.
...mogę już oddać tylko wszystko, co jest niestety mniej niż mało – albo nic.
Spotkałem kobietę i oszukiwałem się w dni niewiele, jak zawsze, ile razy kobiecie jako kobiecie wierzyłem.
...człowiek może tylko tak kochać człowieka, jak samego siebie – lubo może czuć dla człowieka miłość stokroć większą od miłości siebie – ale kochać to nie jest tylko czuć-miłość.
...wiekowi obecnemu nie tyle brak środków do wiedzenia o wszystkim, co na wiedzenie zasługuje, ile raczej zbywa na wyszczególnieniu moralnej ważności tego lub owego, co wiedzieć godzi się...
Są ludzie, którzy dla tego samego nie mogą mieć jednej żony, dlaczego inni mogą mieć niejedną.
Estetyzm odepchnąć jest to czasem sparaliżować się – ale estetyzm przetrawić jest to wielki szczęścia fundament, który się bez czasu i pracy nie zakłada.
Arystokracje, które się odnawiają i które straciły siłę obejmowania wszystkich wyższości w ciało swoje – przestawają być funkcjonującym ciałem. Są muzeum starożytności. Mogą być i są pełne indywiduów arcyniepospolitych, miłych, poświęconych, ale jako-ciało są nic...
...socjalnie lekceważę te małżeństwa – zaś religijnie, to znowu, skoro wszystko oparte na rękojmiach natury (urodzenia, majątku, powierzchowności, humoru, rasy, koloru, skłonności, wyobrażeń etc.), kiedy wszystko na samej naturze oparte, kiedy wszystko na rękojmiach samej natury oparte, to – cóż wreszcie zostanie na Sakrament???...
...jestem samotny na świecie jak nikt z ludzi, których znam. Tak samotny jestem.
Każda miłość w jakiejkolwiek
bądź sferze i rodzaju, dlatego właśnie iż miłością jest, dopełnia się i
harmonizuje drugą inną.

Komentarze
Prześlij komentarz
NIECH ŻYJE KULTURA I ETYKA SŁOWA!