WOJCIECH WIERCIOCH - WIERSZ
AUTOR: WOJCIECH WIERCIOCH
STOGI SIANA
z pragnienia: wypija diamentową rosę,
która błyszczy tylko w godzinie śmierci.
Długie cienie wskazują czas próby.
chmury czyhają na gafę nieba,
źdźbła trawy złocą się po królewsku.
Cienie kurczą się w majestacie prawa natury.
znakiem narzędzia tortury i odkupienia,
żegna się z rozpalonymi do nienawiści
kopami siana. Zielona trawa
łudzi się – liczy na dyskrecję cienia.
Claude Monet, wypalony jak dzień,
wróci z pleneru, zapiekłymi powiekami
oderwie się od kolorów i kształtów
krążących we wszystkich neuronach i pędzlach.
Zaśnie. Zobaczy iluminację katedry w Rouen...

Komentarze
Prześlij komentarz
NIECH ŻYJE KULTURA I ETYKA SŁOWA!