ZŁAP AFORYZM NA LITERĘ C

 


Macie ochotę na pomysłowe miniaturki? Oto kolejne aforyzmy Wojtka. 👀👍

Cel tkwi w punkcie wyjścia. Reszta jest milczeniem i konsekwencją.

Cel uświęca anioła. Środki oświecają diabła.

Cel uświęca środki. Często czyni to za pomocą wody święconej.

Celibat bywa chorobą. Pocieszające jest jednak to, że nie jest to choroba dziedziczna.

Celibat: efekt monotonii w monogamii.

Celność argumentu zależy od rozmiaru tarczy.

Celność. Celowe są nieraz próby chybienia, minięcia się z celem, zapomnienia o nim. Żeby dotrzeć do mety, trzeba uwzględnić paradoksalną naturę ludzi i rzeczy. Żeby znaleźć właściwe miejsce, trzeba – metodą Kubusia Puchatka (i Murphy’ego) – szukać zupełnie innego miejsca.

Celny aforysta celuje obok tarczy – by przeciwnik powrócił na tarczy.

Cena wywoławcza to cena strachu dla cennego – lecz niedocenianego – talentu.

Cezura. Oddzielaj marzenia od rzeczywistości – czasem...

Cham pcha się do przodu. Człowiek kulturalny atakuje od tyłu.

Chcę napisać tylko jeden aforyzm, który przetrwa do końca świata. Dlatego piszę tak wiele takich, które nie przetrwają do końca dnia.

Chciał być wszystkim (kompleks Boga). Kim został? Został sam... Sam sobie bogiem, szatanem, człowiekiem.

Chciałbym mieć stomatologiczny gabinet cieni.

Chcieć to móc... zwariować.

Chciejstwo. Myślenie życzeniowe: słowo staje się ciałem (ale tylko w myślach i życzeniach).

Chirurg szedł po trupach do celu – a trafił do celi (za życia, bo na śmierć zapomniał... Się... Z pielęgniarką).

Chleba i igrzysk! – cóż za barbarzyński okrzyk. Obecnie obowiązuje bardzo subtelny i postępowy postulat: ciastek i telewizji!

Chochlik drukarski bywa niekiedy twórczym demonem. Pomyłka może inspirować!

Choć każde dzieło jest autoportretem, mała forma literacka nie dowodzi, że jej autor jest małym człowiekiem.

Chodząca cnota odpoczywa w pozycji horyzontalnej.

Choinka jest lustrem, w którym odbija się czas...

Choinka jest peanem na cześć choinki; dlatego aforyzm powinien wielbić aforystykę.

Choinka: małe bomby, ciepłe bałwany, zimne ognie, szklane szyszki, łańcuchy wolności, włosy bezskrzydłych aniołów, prezentowanie pozornych prezentów. Oto życie.

Choroba umysłowa może zostać uznana za chorobę zawodową? A jeśli tak – to jakiego zawodu? Miłosnego? Filozoficznego?

Chorobę należy zwalczać już w pierwszym stadium. Ale jak zdiagnozować tę fazę choroby, skoro jest ona ostatnią fazą zdrowia?

Chybić – to także trafić w dziesiątkę... Na sąsiedniej tarczy.

Ci, którzy nie mają nic do powiedzenia, dają innym dużo do myślenia.

Ciągłość tradycji i kumulowanie się doświadczeń: „kultura polityczna, tradycja zaangażowania w życie publiczne są po prostu środowiskowo i rodzinnie dziedziczne” – twierdzi Andrzej Bukowski z Instytutu Socjologii UJ. Warto się więc dobrze zastanowić, zanim się wybierze... Rodziców.

Ciemiężyć można również poprzez zmuszanie do wolności – vide: homo sovieticus.

Cierpienie jest jak miłość: mała dawka uszlachetnia, duża – zabija.

Cierpliwy wszystkiego się doczeka. Nawet – zniecierpliwienia partnerów i przeciwników.

Cieszę się, że nie jestem kobietą. Absurdalnie bym się prezentowała z imieniem Wojciech.

Ciężki dowcip – to, co nadaje wagi niektórym politykom.

Circe: ofiara dla ofiary, przebiegła niewinność, pościg w miejscu, postój na leżąco, ogień i woda, byt i mit.

Cisza – to wybuch niemocy. Cisza!

Cisza jest pustką nicości lub przestrzenią wolności.

Cnota ułatwia życie... przeciwnikowi.

Co masz dziś uczynić – opisz jutro (i być może nie będziesz już musiał tego robić w rzeczywistości).

Co się odwlecze to... Jest znakomity test zdań niedokończonych: dopełniające zdanie pozwoli odróżnić flegmatyka od choleryka.

Co zrobić ze swoim czasem? Najpierw trzeba ustalić, czy to jest rzeczywiście swój czas – i zrobić to, na co on nam pozwoli...

Coincidentia oppositorum: klucz do twórczości. Zestawienie przeciwieństw wyzwala konflikt, który rodzi dynamizm układu. Tak jak w elektrostatyce różnica potencjałów elektrycznych stwarza napięcie, które po zespoleniu różnoimiennych biegunów generuje natężenie prądu. Tak też rodzi się natężenie procesów umysłowych.

Cokolwiek czynisz, czyń ostro...! „żnie” zostaw na koniec.

Cokolwiek czynisz, patrz końca. Oto rozsądna dyrektywa. Dlatego tak wiele osób wpatruje się w czubek własnego nosa.

Cud jest dowcipem Boga. Dowcip jest cudem człowieka.

Cud. Nie taki anioł cudowny, jak go malują cudaki.

Cudza głupota nie jest dowodem twojej mądrości.

Cymbał brzmiący: instrument (osobowości) wygrywający...

Cynizm. Miłości się nie szuka – miłość się znajduje... Na śmietniku.

Cynizm: prawdziwych przyjaciół poznajemy w niebie.

Cyrkowiec. Wziął publiczność szturmem; odniósł sukces i obrażenia; podbita i pobita publika podbiła mu bębenka i oko.

Cywilizacja (technopol) jest śmiercią ducha kultury – jest przyczyną i objawem zaniku sił twórczych. Cywilizacja to ilość, demokracja, mechaniczność, realizm. Kultura natomiast jest symboliczna, hierarchiczna, organiczna. Ceni jakość, integralność, kontemplację w wieczności...

Czarna tęcza – tytuł poematu genialnego paranoika. Kto mu nadał ten tytuł? Schizofrenik, psychiatra, Bóg?

Czarna tęcza: życie bez twórczości.

Czarująca jest? Będzie. Pod warunkiem, że pozbędzie się zdrowego rozsądku. Niech sobie kupi zdrowy wygląd: wgląd w pozory.

Czas jest najlepszym lekarzem, a najlepszym cudotwórcą jest zgon.

Czas jest po naszej stronie – mówią zmarli i nienarodzeni.

Czas należy do nas, gdy jest przeterminowany (nowe prawo Murphy’ego?).

Czas stracony nie musi być czasem zmarnowanym.

Czas to pieniądz, pieniądz to kobieta, kobieta to strata czasu.

Czas ucieka. Pieniądz go goni.

Czas rzeźbi doświadczenie, doświadczenie potrafi zmalować ponadczasowość.

Czasami największym zyskiem jest strata... Największego wroga. Ale najlepiej stale mieć jakiegoś wroga, który będzie nas inspirował i stymulował.

Czasem stopa życiowa ma swoją piętę Achillesa.

Czerń (czyli motłoch) jest doskonałym tłem. Tak jak biel. Tak jak wszystkie kolory bezbarwnej tęczy...

Często niedostrzeganie problemu jest warunkiem jego rozwiązania. Ale często jest – wprost przeciwnie.

Człowiek – istota nieznana. Ale nie radzę poznawać. A sobie nie radzę radzić – ale radzę sobie z tym.

Człowiek – to brzmi dumnie. Dumny – to brzmi ludzko.

Człowiek coraz intensywniej pracuje, by coraz intensywniej odpoczywać.

Człowiek człowiekowi kobietą.

Człowiek człowiekowi wilkiem – staroświeckie hasło. Obecnie ekolodzy proponują slogan: człowiek wilkowi wilkiem (lub: wilk człowiekowi człowiekiem – analogicznie do: kobieta człowiekowi człowiekiem).

Człowiek jest miarą wszechrzeczy. Niekiedy bywa nią jedynie stopa. Życiowa.

Człowiek jest wolny w wystarczającym stopniu, by własnowolnie zaakceptować paradoksalny fakt, że wolność to uświadomiona konieczność. Ale jeszcze większy stopień wolności polega na uwolnieniu się od tej konieczności. To konieczne!

Człowiek nietknięty szałem szaleje rozsądnie.

Człowiek służy psu – w oczach psa... W opinii kota.

Człowiek to zwierzę, które inteligentnie potrafi udawać, że nim nie jest.

Człowiek wybitny jest śmieszniejszy niż człowiek przeciętny, gdyż komiczne bywa to, co odbiega od normy (a każda ponadprzeciętność przekracza normę).

Czworonożny przyjaciel człowieka: łóżko.

Czy dobre chęci powinny – na fali nowoczesności – asfaltować piekło?

Czy głupim należy zalecać, by więcej myśleli? Przecież wówczas powstanie więcej głupich pomysłów.

Czy istnieje życie po śmierci? Nie wiem. Nie sprawdziłem nawet, czy istnieje przed śmiercią...

Czy lepiej nie mieć nic do powiedzenia i z talentem to opisać, czy też wyrażać w prymitywny sposób swe wielkie, mistyczne przeżycia? Oto dialektyka treści i formy. Czysta treść ginie w jednostce, czysta forma ginie w abstrakcji.

Czy lubię poezję? Tak. Ale wolę poetki.

Czy można go uniewinnić tylko dlatego, że jego głos sumienia przechodził mutację?

Czy należy poświęcać się dla innych? Tak! Wodą święconą...

Czy prorok może dzisiaj karać za jutrzejsze przewinienia? (albo: historyk: czy może oceniać przeszłość, opierając się na dzisiejszej wiedzy)?

Czy szósty zmysł ślepca jest piątym zmysłem?

Czy świnia może zdawać egzamin na człowieka? Zwykle decyduje o tym osioł.

Czy to pytanie jest aforyzmem? Myśl!

Czy tylko materialistki są dobrym materiałem... na żonę? Wszystko zależy od krawca, który materiał kraje... Jak mu staje...

Czy zawsze fałszywa abstrakcja wynika z fałszywego konkretu? Niekiedy abstrakcja wypływa z tak konkretnego konkretu, że aż trudno uwierzyć w jego realność.

Czy złemu możemy czynić zło? Nie. Powinniśmy mu zrobić dobry uczynek. To go zmartwi... Bo go zdezorientuje...

Czym jest dla mnie pisanie? Włóczeniem się śnieżną nocą i ogrzewaniem się przy kominku: zbieraniem i zapisywaniem wrażeń i uczuć, paleniem banalnych zdań, pieczeniem surowych myśli.

Czyny są owocami, a słowa to tylko liście? Być może. Ale drzewo bez liści nie wyda owoców.

Czyń drugiemu, co tobie niemiłe. Być może twój gust jest bardzo osobliwy.

Czyste intencje są często bezbarwne.

Czyste ręce: po wypraniu brudnych pieniędzy.

Czytając długi czas, często nie pamięta się już początku, a więc nie można pojąć całości, która jest sumą (a nawet czymś więcej) elementów składowych. Wniosek: aforyzmy skuteczniej rozwijają osobowość.


ZŁAP AFORYZM na literę B

 


WOJCIECH WIERCIOCH - AFORYZMY - "WYBUCHOWA CISZA"

Jeśli macie czas i ochotę, ogarnijcie kolejne aforyzmy Wojtka 😁


Bank pożyczy ci pieniądze, gdy będzie pewien, że ich nie potrzebujesz.

Bardzo cenię zdrowie. Jako lekarz najchętniej przyjmuję więc zdrowych pacjentów, zwłaszcza pacjentki.

Bądź umiarkowany: jeden rodzaj szaleństw równoważ szaleństwami przeciwnymi.

Bądź właściwą stroną właściwego medalu: dotykaj najwłaściwszej piersi.

Bessa. Święty Mikołaj daje... słowo honoru.

Bez serc, bez ducha – to dawcy przeszczepów.

Bezbłędny jest tylko ten, kto nic nie robi lub robi tak wiele, że nikt nie ma odwagi wytykać mu błędów.

Bezdroża bywają drogą. Na skróty.

Bezmiar jest jednostką miary... Absolutu.

Bezpłodne umysły rodzą potoki słów; woda się leje, a ryby głosu nie mają...

Bezpodstawny zarzut to często – bez wątpienia – reakcja na bezpodstawne podejrzenie, które jest efektem bezpodstawnych (bez wyjątku) pretensji.

Bezradność jest oczekiwaniem na absurd, który powinien nas zbawić.

Bezsilność – żeby znieść samą siebie – wymaga wielkiej siły...

Bezstronni to najczęściej ci zdezorientowani.

Bezstronność jest cechą człowieka bez twarzy.

Będziemy oryginalni, jeśli nie ulegniemy nakazom mody na oryginalność.

Biały kruk białemu krukowi oka nie wykole. A zajmie jego miejsce na rynku.

Bicie kobiety kwiatem bywa pracochłonne. Ale bywają mężczyźni pracowici.

Bił się z myślami – i zabił wszystkie.

Biurokracja. Urząd urządzi cię. I urządzi się.

Błazen nie powinien pajacować.

Błazen, który zawsze bywa wesoły, jest tylko pajacem. Smutek jest nawozem (pod wozem) śmiechu...

Błądzić jest rzeczą ludzką. Żeby więc udowodnić, że naprawdę jesteś człowiekiem, musisz uporczywie trwać w permanentnym błędzie.

Błądzić jest rzeczą ludzką; stwarzać błądzących jest rzeczą boską.

Błędny rycerz gra w błędne koło fortuny, a słońcem jest mu błędny ognik.

Błędy bliźniego dają nam doświadczenie: ale są albo lekcją, albo nauczką (ale i nauczka może być lekcją, gdy jest pilnie odrabiana).

Błędy trzeba tłumaczyć... Na języki obce: tak obce, że niewytłumaczalne.

Błędy uczą rozumu (rozumnych) lub nowych sposobów popełniania błędów (błędnych rycerzy).

Błękitna krew będzie krążyć w twoich żyłach, gdy zaczniesz pić ze źródła granatowego nieba.

Błogosławieni ubodzy duchem. Albowiem nigdy nie doświadczą męki tworzenia.

Bobkowego liścia nie zastąpi nawet kwiat lotosu.

Bogactwo słownika jest bogactwem intelektu. Dlatego lepiej jest poznawać nowe pojęcia własnego języka niż te same słówka w różnych językach.

Bogactwo słów nie zawsze idzie w parze z bogactwem myśli i ubóstwem...

Bohomaz: piękny autoportret brzydkiego geniusza.

Bóg dał, ksiądz wziął. Równowaga biologiczno-socjologiczna.

Bóg jest największą słodyczą. Zawsze wybiera dla nas najsłodsze trucizny.

Bóg jest prawdą, która wygląda jak kłamstwo lub halucynacja.

Bóg kocha biednych, ale pomaga bogatym. Tak jak kobiety: biednym szczerze współczują, ale wychodzą za bogatych.

Bóg pomaga tym, którzy sami sobie przeszkadzają (uprawiają ascezę)...

Bóg spełnia nasze prośby, ale diabeł spełnia je żarliwiej, czyniąc z nich karykatury naszych potrzeb.

„Bóg zapłać”: mocna waluta; ale niektórzy mają zbyt sztywne bądź zbyt słabe zasady, by poddać się jej urokowi.

Bóg: albo jest irracjonalny (nie mieści się w granicach ludzkiego rozumu) – albo jest racjonalny... Ale wówczas przestaje być Bogiem: staje się absolutem, abstrakcyjnym bożkiem, urojeniem... Dlatego język mistyki zawiera treści paradoksalne i posługuje się formą aforyzmu.

Bóg: stwórca rzeczywistości. Artysta: twórca nadrealności.

Ból pisze wiersze! Ale radość musi je potem (z potem) poprawiać...

Ból poznania jest zwykle niezwykłym bólem fantomowym.

Brak asertywności. Wahający się – przegrywa na własne życzenie. Zdecydowany – zostaje pokonany przez zdecydowanych przeciwników lub wahających się sprzymierzeńców.

Brak choroby będzie chorobą dopiero wtedy, gdy się zarazimy od kogoś, kto jest zdrowy jak ryba; a nie jak człowiek.

Brak poczucia humoru niektórzy kompensują poczuciem honoru.

Brak podpisu nie stanowi alibi – może bowiem świadczyć o wyjątkowo złych zamiarach. Ale i podpis nie zawsze jest popisem.

Brak wiadomości – to dobra wiadomość. Ale tylko dla tych, którzy stracili nadzieję – i nie oczekują już żadnych nowin.

Brak wiadomości to zła wiadomość – dla dziennikarza i grabarza...

Brak zdecydowania w odniesieniu do własnego niezdecydowania bywa symptomem silnej osobowości?

Braki też mogą być wybrakowane. Tak zaczyna się mądrość lub szaleństwo.

Broń chemiczna: kwaśna mina, zasady dewotek, sole ziemi obiecanej...

Brydż surrealny: małżeństwo gra z lustrem. Licytuje lustrzane odbicie (się) teściowej.

Budowanie zamków na lodzie – budujący przykład dla zbudowanych przez mass media.

Burza mózgów nie powinna wywoływać wstrząsu mózgu.

Był czarnym koniem na imprezie literackiej. Wypromowano go. Ale i tak mass-mediom nie udało się z niego zrobić pegaza.


ZŁAP AFORYZM na literę A


AFORYZMY WOJTKA 
👀

Dziś prym wiedzie pierwsza litera alfabetu ✋





Abstynent nie pije, ale potrafi nawarzyć piwa.

Abstynent: asceta lub eks-hulaka. Nie należy tego, który nie chce, porównywać z tym, który nie może.

Absurd wiary: cud nie zawsze jest cudowny, a nadzieja bywa beznadziejnie naiwna.

Aby mieć coś sensownego do powiedzenia, trzeba wpierw zastanowić się nad sensem słowa „po-wiedzieć”.

Aby polemizować z czyimś stanowiskiem, trzeba mieć własne. By wyrobić sobie własne stanowisko, należy przeciwstawić się obcej myśli w bezkompromisowej polemice.

Aforysta – jak pianista – powinien ćwiczyć codziennie choćby jeden mały, niepozorny... pasażyk.

Aforysta powinien ostrzem paradoksu przebijać zimne serca czytelników.

Aforysta powinien oszczędzać słowa; ale jeśli chodzi o myśli – powinien być rozrzutny.

Aforysta: alchemik przemieniający czarne myśli w złote myśli (poprzez stawianie czarnego na białych plamach historii).

Aforysta: kąkol w zbożu poezji. Zachwaszcza i zdobi pole.

Aforysta: sfinks, który pożera siebie.

Aforysta: sprinter literatury.

Aforystyka: zbiór drobiazgów, który nie jest drobiazgiem – jak sklep jubilerski.

Aforyzm – jak kciuk – sprawdza puls chorych wydarzeń.

Aforyzm jest antytezą autora i świata, świadomości i wiadomości, bytu i zbytu, literatury i faktów, myśli i zmyśleń, uczuć i przeczuć.

Aforyzm jest drogowskazem, ale niektórzy domagają się, by był drogą...

Aforyzm jest iskrą zapłonową: nie zapali kogoś, kto nie ma oleju (napędowo-popędowego) w głowie.

Aforyzm jest jak preparat histologiczny: musi być niesłychanie „cienki”, by móc dostrzec pod mikroskopem strukturę tkanki. Ale również musi być odpowiednio zabarwiony (przykładowo: paradoksem, sarkazmem, ironią) – by móc dostrzec różne organella komórkowe.

Aforyzm jest ostatnim ogniwem łańcucha, do którego przywiązany jest wściekły pies: ogranicza więc wolność psa, ale zapewnia bezpieczeństwo kotu.

Aforyzm jest papierkiem lakmusowym alchemii słowa.

Aforyzm jest spełnieniem miłości niedobranych słów, wypełnieniem pragnienia oddzielonych myśli, dopełnieniem pustki połączonych pragnień.

Aforyzm jest tajemniczym cieniem, rzucanym przez zakwitającą gorycz.

Aforyzm jest ziarnem. By mógł przynieść obfity plon – potrzebuje gnoju. Nie martwię się więc, że wokół... tylu gówniarzy.

Aforyzm opiera się na antytezie. Ale najpierw autor musi zdobyć tezę. Synteza jest już w gestii czytelnika. Analizę zostawcie krytykom.

Aforyzm powinien prowokować do myślenia, ale nie jest w stanie go zastąpić. Fraszka powinna budzić śmiech, ale nie może usypiać łez.

Aforyzm to nie rzeka – to wodospad: piękny, niszczący, głośny, inspirujący.

Aforyzm to upośledzony lub grzeszny gatunek literacki. Gdy wysyłam bowiem moje aforyzmy, najczęściej otrzymuję odpowiedź: „Z zasady nie drukujemy aforyzmów”. Ale jaka to jest zasada? Wodolejstwo!

Aforyzm: błyskotliwe uzasadnienie banalnej prawdy.

Aforyzm: esej w pigułce.

Aforyzm: proszek do prania mózgu.

Aforyzm: slogan propagandowy stosowany w kampanii filozoficznej.

Aforyzmy nie mogą być pokarmem, ale mogą być lekarstwem.

Aforyzmy: dzieci, efekty (specjalne) stosunków erotyczno-lingwistycznych pomiędzy słowami.

Aforyzmy: odpadki (po)myśli. Pomyślne klęski.

Aforyzmy: prawdziwe kwiaty bolesnego świata. Aforysta: ogrodnik czy psychiatra?

Akt skończyć się może aktem oskarżenia. Wyrokiem może być wyrocznia.

Aktor powinien kochać tylko tę aktorkę, wobec której gra rolę amanta.

Aktywistka. „Tę panią zawsze porywa oddolna inicjatywa” – napisał umysł ścisły. I uściślił: „Kobiety psują się od dołu”.

Akwarium jest dla złotej rybki więzieniem i jedyną szansą przetrwania.

Alchemia: żądza złota. Chemia: żądza papieru.

Alkohol konserwuje... alkoholizm.

Alkoholik: pijak, dla którego picie nie jest już przyjemnością – jest obowiązkiem... pozamałżeńskim.

Alternatywa. Kto nie pracuje, ten nie je. Kto pracuje, ten je – i umiera przedwcześnie: albo z przepracowania, albo z przejedzenia.

Aluzja: poroniony realizm, niedoszła rzeczywistość, niedonoszone słowa...

Aluzje bywają wielorakie: delikatne (często nieskuteczne); przejrzyste (często zbyt skuteczne); grubiańskie (przestają być aluzją, stając się iluzją).

Amant niecierpliwy jest złym amantem; natomiast cierpliwy – w ogóle nie jest amantem (choć bywa fantem w grze miłosnej).

Ambicja: aktywna forma nadziei.

Analizowanie kobiety: reductio ad absurdum – czyli redukowanie jej stroju i nastroju...

Anarchizm: patos nienawiści do tradycji, mało twórczy stosunek do przeszłości. Mechaniczny bunt nie rodzi nowych wartości.

Anatomia – dziedzina nauki dla młodych, zdolnych, nieśmiałych erotomanów.

Angelologia. Nie sztuka być aniołem, gdy jest się osobnikiem bezpłciowym – stwierdził pewien pedał... roweru górskiego, który zakochał się w hulajnodze.

Anioł nie upada, bo upadły... już nie jest aniołem.

Ankieta. Jak spędzam wolny czas? Ja nigdy nie spędzam czasu (bo przepędzam nudę).

Antropologia. Człowiek jest istotą rozdartą i rozdzierającą, a kobieta nawet – rozdzierającą się...

Apartament też może być przytułkiem (na przykład od słowa „przytulać się”)...

Apatia: stosunek do stosunku po stosunku.

Apogeum dokonań: genialnie opisać absolutny brak dokonań.

Apokryf: dzieło ucznia, który nie stał się mistrzem (na przykład słowa); dzieło ignorowane przez wpływowych apostołów.

Apoteoza: marzenie Ikara, wspomnienie Dedala. Lub na odwrót...

Argumenty są słabe, gdy się ich nie wzmocni pozorami – na przykład uśmiechem.

Arszenik: trucizna lub lekarstwo (to zależy od punktu widzenia).

Artykuł wstępny nie jest artykułem pierwszej potrzeby, choć często jest środkiem pierwszej pomocy...

Artysta musi ćwiczyć swoją wolność w więzieniu formy.

Artysta tworzy siebie (dzieło – tylko przy okazji). Pisanie książki jest próbą kształtowania własnej przyszłości. Henryk Elzenberg: „Gotowe dzieło kształtuje realne życie późniejsze, wyznacza mu tok i kierunek”. Nierealność modeluje realność. Oto realizm idealizmu.

Artyzm to posąg stojący na cokole rzemiosła – nie ma tu więc sprzeczności, a tylko porządek rzeczy (hierarchia bytów i czynów). Basho, mistrz haiku, pisał: „Nauczcie się dobrze reguł, a potem zapomnijcie o nich”.

Arystokrato, korzenie wszystkich drzew genealogicznych sięgają dna (kwasu dezoksyrybonukleinowego).

Asceza jest wstępem (środkiem) do ekstazy. Ekstaza bez udręki może być jedynie iluzją lub omamem.

Asceza: przyjemność nieprzyjemności.

Aspiracje. Im wyżej postawisz poprzeczkę, tym wyżej podskoczysz i mocniej się potłuczesz... Ale bez ambicji niczego nie osiągniesz.

Aspiracje. Podnieś sobie poprzeczkę. Przechodząc pod nią, nie będziesz się musiał schylać.

Astma – atak duszności. Ekonomia – atak bezduszności.

Atena nie mieszka w Atenach: z głowy Zeusa wskoczyła w nasze czaszki.

Autopromocja. Wystrzegaj się zapomnienia i ostracyzmu. Ale im skuteczniej wystrzegasz się zapomnienia, stosując agresywne metody autoreklamy, tym łatwiej możesz stać się przedmiotem (antypodmiotem) ostracyzmu.

Autopromocja: promocja męskości za pomocą auta.

Autor dzieł poczytnych nie musi być poczytalny.

Autor musi być w swoim dziele nie tylko bogiem (obecny-nie-widzialny), lecz również szatanem (musi kusić do tego dzieła).

Autor natchniony przekonuje: „Lepszy szacunek niż wielkie bogactwo”. Ale jak w dzisiejszych czasach zdobyć szacunek bez bogactwa? – zapytuje autor doświadczony.

Autorytety muszą imponować. Dlatego ignorancję pseudoautorytetów trzeba ignorować. Imponując...

Awans to tylko nowa forma degradacji – upadku w próżnię i próżność.


🔊🔊🔊🔊🔊

Zapraszamy na nasz kanał YouTube: 

https://www.youtube.com/@WIERCIOCHOWIE


Zdjęcie kostek z alfabetem: zmodyfikowany obraz autorstwa Freepik

KANAŁ NA YOUTUBE


Link do kanału: 

https://www.youtube.com/@WIERCIOCHOWIE

👂👂👂Zapraszamy do słuchania fragmentów naszych powieści na autorskim kanale pisarskim 

LITERATURA JEST W NAS. MAŁŻEŃSKIE PISANIE. WIERCIOCHOWIE.

Czyta Jolka, czyli współautorka tychże książek. Na razie odsłuchać można trzy rozdziały "Psychiatry i demonów", z biegiem czasu pojawią się kolejne nagrania. Miłego! I dziękujemy, że jesteście z nami!





MÓR I CEGŁY BRATERSTWA

 Dziś wrzucamy początek rozdziału "Mór i cegły braterstwa" z powieści "Zakazane księgi".












ANEGDOTY z TURCJI

 


Dziś po raz kolejny zachęcamy Was do sięgnięcia po "Anegdoty z czterech stron świata". 
Oto dwie anegdoty z Turcji.
 

MYŚLI WOJCIECHA O SZTUCZNEJ INTELIGENCJI

 



1) ARTIFICIAL INTELLIGENCE (w skrócie: AI lub SI) to nie jest naturalna, tylko sztuczna inteligencja. W tym problem… Ale każdy problem to zaproszenie do królestwa kreatywności.

2) SI jest prawdziwą inteligencją – to bardzo dużo i nieskończenie mało, gdyż inteligencja bez mądrości to tylko proteza życia duchowego.

3) SI może swoimi zdolnościami wprawić w osłupienie nawet bardzo inteligentnego osobnika – ale człowiek naprawdę mądry może ją wodzić za nos. Traktuje o tym świetna książka Myślenie kontekstowe. Największa przewaga ludzi nad sztuczną inteligencją (Kenneth Cukier, Viktor Mayer-Schönberger, Francis de Véricourt). Dlaczego tak jest? Bo inteligencja człowieka to jest to, co mierzą testy na iloraz inteligencji. Mniej więcej.

4) Myślenie kontekstowe i umiejętność tworzenia modeli mentalnych to główny atut mądrego człowieka w czasach nowej rewolucji naukowej i technologicznej. Na czym polega przewaga homo sapiens? Adam Grant pisze: „Każda chwila naszego życia zostaje przefiltrowana przez nasze modele mentalne, mimo to zazwyczaj są one dla nas niewidoczne”. Owe modele tworzą się w naszych mózgach już w okresie płodowym, w trakcie porodu, kontaktu z matką, podłogą, gdy uczymy się chodzić, z konikiem na biegunach, kiedy próbujemy go ujeżdżać. Etc. Mózg dziecka – jeszcze przed poznaniem i przetrenowaniem mowy – to superkomputer o pięciozmysłowych wejściach, nieskończenie złożonych analizatorach (sieci neuronalne, synapsy, neurotransmitery) oraz efektorach oddziałujących na świat zewnętrzny poprzez mięśnie, stawy, kości (które także posiadają receptory, więc zachodzi tu sprzężenie zwrotne). Każdy punkt wyjścia jest zarazem punktem wejścia. Natomiast maszyna została nakarmiona ogromną ilością danych, które wchodzą z sobą w przepotężną liczbę relacji, oddziaływań, sprzężeń. Owszem, może się uczyć, ale jest to uczenie maszynowe (stochastyczne, statystyczne). Ludzki mózg też oczywiście w podobny sposób miesza bodźce, informacje, jednak ma tę przewagę nad sztucznym tworem, że posiada samoświadomość, wolną (częściowo) wolę, własne potrzeby, popędy, pragnienia. A taki ChatGPT? (Chatbot, program komputerowy umożliwiający ludziom interakcję z urządzeniami cyfrowymi, a ściślej mówiąc, zaawansowany model językowy służący do generowania odpowiedzi na pytania wprowadzane przez użytkownika, informowania go o zadanej mu kwestii, pomagający mu rozwiązać konkretne problemy, ale i mogący rozmawiać z nim na różne tematy). ChatGPT po prostu wyjmuje ze swojej czarnej skrzynki tylko to, co mu tam ktoś inny załadował. Owszem, kojarzy, wykazuje kreatywność, ale i zarazem bierność: czeka na pytania; jest inteligentnym niewolnikiem, takim sztucznym Grekiem, uczącym synów rzymskiego patrycjusza; posiada zadziwiającą wiedzę, ale nie jest człowiekiem wolnym (oczywiście prawdziwy Grek tylko udawał Greka, czyli w rzeczywistości był duchowo wolny, ot, koniec tej naciąganej metafory). Tak, to jest stan w roku 2023, kto wie, do jakich sztuczek będzie zdolna ta sztuczna bestia…

5) Na razie SI jest genialną erudytką o gigantycznej pamięci oraz zdolności kombinatorycznej, ale jest głupia jak but z lewej nogi. Mądrość to nie jej specjalność. Jej duchowość jest niemal zerowa, zaś dowcip – żałosny. Nie jest ambitna, nie posiada ludzkiej (męskiej) pasji ani ułańskiej fantazji. To po prostu prymuska: uczy się, bo musi. Do tego ją przecież wytresowano.

6) Im bardziej SI będzie ludzka – tym więcej musi mieć ludzkich wad, słabości, przypadłości mentalnych. Siła nasza bowiem w słabości się doskonali, jak to zauważył już Paweł z Tarsu. Taki rozwój – to szansa i zagrożenie, błogosławieństwo i przekleństwo, potęga i klęska. Już teraz najnowsze modele GPT miewają skłonności do konfabulowania, halucynowania, tworzenia bytów urojonych (np. powołują się na nieistniejące prace naukowe). Nic dziwnego, że już ktoś tam gdzieś obwołał się pierwszym w historii psychiatrą SI. Ale prawdziwy technologiczny Antoni Kępiński jeszcze się nie narodził.

7) Czym będą się zajmować psycho-techno-terapeuci? Zapewne SI zacznie cierpieć na takie dysfunkcje sztucznych sieci neuronowych, jak nerwice i psychozy. Obecnie jednak nie doświadcza dezintegracji pozytywnej. Twórca tej teorii – Kazimierz Dąbrowski – zaliczyłby SI do kategorii „psychopata”. Dlaczego? Bo sztuczna inteligencja jest doskonale zintegrowana, nie cechuje jej zdolność do wahań, nie ma wątpliwości etc. Jest w uroczy sposób asertywna, to jej przewaga nad pospolitym, prostackim psychopatą. To jednak nie do końca jest prawda. SI przejawia bowiem rozdwojenie jaźni, coś, co może zaowocować pełnoobjawową schizofrenią, ze wszystkimi jej podstawowymi objawami osiowymi. SI posiada 50 twarzy, a nawet więcej. Dokładnie: tyle, iloma językami potrafi się posługiwać. Tak więc w języku angielskim jest ona protestantką, zapewne bowiem na głównie takich tekstach ją przeszkolono. Zaś w języku somalijskim – to katolicka fundamentalistka, ale ze skrzywieniem prawosławnym. W Somalii protestanci to tylko 0,01% populacji, zaś muzułmanie (99,6%) posługują się arabskim. Gdy więc po somalijsku próbuje się pogadać z nią o świecie – korzysta ona ze swoich zasobów powstałych na bazie biblii, pism teologicznych i materiałów homiletycznych. Tak oto Duch wieje, kędy chce.

CDN.


JOLANTA SZYMSKA-WIERCIOCH ODPOWIADA

 

Poniżej – KWESTIONARIUSZ PROUSTA. Zestaw pytań niemających z pozoru istotnego znaczenia, ale tak naprawdę dużo mówiący o człowieku. Uchodzi za pierwszy znany test osobowości, był popularny jako zabawa towarzyska od drugiej połowy XIX wieku. Dwukrotnie bawił się w tę grę pisarz Marcel Proust, stąd jej nazwa.

 




1. Jaki jest twój pomysł na idealne szczęście?

Praktykować stoicyzm, nabrać dystansu do przykrych zdarzeń i spraw.

2. Czego boisz się najbardziej?

Węży.

3. Jaka jest twoja największa wada?

Robienie z igły wideł.

4. Jakiej cechy najbardziej nie lubisz u innych?

Kłamstwa i chamstwa.

5. Którą żyjącą osobę najbardziej podziwiasz?

Annę Dymną.

6. Jaka jest twoja największa ekstrawagancja?

Ekstrawagancka jestem tylko w swoich snach.

7. Jaki jest twój obecny stan umysłu?

To stan czujności. Pilnuję się, by nie zejść z obranej ścieżki.

8. Co uważasz za najbardziej przereklamowaną zaletę?

Tolerancję.

9. W jakiej sytuacji kłamiesz?

Nie umiem kłamać.

10. Czego najbardziej nie lubisz w swoim wyglądzie?

Niesfornych włosów.

11. Którą żyjącą osobą gardzisz najbardziej?

Hejterami i twórcami fake newsów.

12. Jakie zalety najbardziej cenisz u mężczyzny?

Intelekt, odpowiedzialność, wierność, poczucie humoru.

13. Jakie zalety najbardziej cenisz u kobiet?

Jak wyżej.

14. Których słów lub zwrotów najczęściej używasz?

„Agatka, odłóż wreszcie tę komórkę!”.

15. Co lub kto jest największą miłością w twoim życiu?

Rodzina i literatura.

16. Kiedy i gdzie byłaś najszczęśliwsza?

Byłam i jestem. Zawsze wysoko, wysoko w Tatrach. A niżej – zawsze podczas pisania książki.

17. Jaki talent najbardziej chciałabyś posiadać?

Krasomówstwo.

18. Gdybyś mogła zmienić jedną rzecz w sobie – co by to było?

Chciałabym umieć skuteczniej pokonywać swoją nieśmiałość.

19. Co uważasz za swoje największe osiągnięcie?

Napisane wraz z mężem powieści biograficzne.

20. Gdybyś miała umrzeć i wrócić na ziemię jako osoba lub rzecz – co by to było?

Chciałabym wrócić jako mężczyzna.

21. Gdzie najbardziej chciałabyś mieszkać?

W małym domku między lasem a jeziorem.

22. Co jest dla ciebie najcenniejszą rzeczą?

Dom rodzinny.

23. Co uważasz za największe nieszczęście?

Śmierć bliskiej osoby.

24. Jakie jest twoje ulubione zajęcie?

Czytanie, pisanie, słuchanie, obserwowanie.

25. Jaka jest twoja najbardziej charakterystyczna cecha?

Dokładność.

26. Co najbardziej cenisz u znajomych?

Umiejętność słuchania i opowiadania, czyli sztukę dialogu.

27. Kto jest twoim ulubionym pisarzem?

Szwedzka pisarka Agneta Pleijel – i kilku innych.

28. Jaki jest twój ulubiony bohater literacki?

Erika Falck z powieści Camilli Läckberg.

29. Z jaką postacią historyczną najbardziej się identyfikujesz?

Z Marią Skłodowską-Curie.

30. Kim są twoi bohaterowie w prawdziwym życiu?

Wszyscy odważni i ryzykujący życie dla innych.

31. Jakie są twoje ulubione imiona?

Romeo i Julia, Abelard i Heloiza.

32. Czego najbardziej nie lubisz?

Chamstwa i nieliczenia się z uczuciami innych.

33. Czego najbardziej żałujesz?

Zmarnowanego czasu.

34. Jak chciałabyś umrzeć?

We śnie.

35. Jakie jest twoje motto?

„Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni” – prawo hormezy wyrażone po raz pierwszy przez F. Nietzschego; koncepcja rozwinięta przez K. Dąbrowskiego i N.N. Taleba.

36. Kim chciałabyś być, gdybyś nie była tym, kim jesteś?

Antyterrorystką.


AKTUALNOŚCI

RECENZJA

  AUTORZY POWIEŚCI O CHOPINIE:  JOLANTA SZYMSKA-WIERCIOCH & WOJCIECH WIERCIOCH AUTORKA RECENZJI: ANNA STASIUK „Zaklinacz dźwięków. Powie...